• Wpisów: 39
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 61 dni temu, 14:51
  • Licznik odwiedzin: 1 634 / 228 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
santa-evita
 
Ostatnio czuję, że się od siebie oddalamy. Ograniczamy się po prostu do życia w tej samej przestrzeni, tak na prawdę nie utrzymując praktycznie żadnego kontaktu. Martwi mnie to, bo mniej więcej w taki sposób zaczął się kończyć mój ostatni związek, chociaż oczywiście nie zamierzam porównywać tego do poprzedniego. A najbardziej bolą mnie komentarze mojej mamy, która obserwuje nas i coraz częściej ocenia J. bardzo negatywnie. Wczoraj rozmawialiśmy o tym i wyglądało na to, że wszystko sobie wyjaśniliśmy i zmierzamy w dobrym kierunku. A dziś J. był "bardzo niezadowolony" bo przypadkiem zalałam mu 3 książki, które teraz muszę odkupić bo są zniszczone. Nie rozumiem tego, w końcu to tylko rzeczy, poza tym ja nie robię mu awantur z powodu zdemolowanej łazienki ani innych rzeczy, które niechcąco zmieniły przez niego kształt. Nie przypuszczałam, że kiedyś będziemy kłócić się o pieniądze.
  • awatar tobealive: kazał odkupić Ci książki :O to jestem w szoku.. ale skoro widzisz że zaczyna być źle to jak myślę sama wiesz czas zacząc działać i coś zmienić?
  • awatar Perkoz: Czasami warto się przyjrzeć krytycznym komentarzom mamy pod kątem wnikliwego obserwowania faceta oczywiście.Moja siostra odbierała je jako atak na związek z jej narzeczonym i niestety okazało się,że mama miała rację.Małżeństwo nie dotrwało nawet roku.Nie warto bagatelizować doświadczenia życiowego mamy :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

santa-evita
 
Paskudne choróbsko nadal mnie męczy.... a oto efekty siedzenia w domu ;)

DSC_0323.JPG


DSC_0324.JPG


DSC_0327.JPG


DSC_0328.JPG


DSC_0329.JPG


DSC_0330.JPG


DSC_0331.JPG


nie przypuszczałam, że robienie biżuterii tak mnie wciągnie ;) w każdym razie pierdółki z tego wpisu są na sprzedaż - wszelkie informację w prywatnych wiadomościach :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

santa-evita
 
Zaspałam... miałam wstać o 5.55, żeby zdążyć na zajęcia o 8..... jest już 10.12 a ja wciąż siedzę w piżamie ;) no trudno, zdarza się...
W weekend byliśmy u znajomych w gdańsku i chyba mnie przewiało, bo jestem obecnie w fazie kaszlowo-smarkowo-przeziębieniowej, czyli jednym słowem paskudnie.



Jedynym plusem jest gorąca kawa, która ratuje dzisiejszy "poranek" ;)
  • awatar tobealive: ja dziś spałam do 12 także.. :P na szczeście nie miałam zajeć :D
  • awatar Navrant.: też jestem chora. *-* łączę się z Tobą w bólu i nadziei powrotu do zdrowia.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

santa-evita
 
Dziś miałam wenę ;)
DSC_0315.JPG


DSC_0316.JPG


DSC_0317.JPG


DSC_0318.JPG


DSC_0322.JPG


a poza tym chyba napięty okres już się kończy, zostały już tylko 3 zlecenia "na wczoraj" i jeden projekt do "dopieszczenia". W piątek jadę do Gdańska zrestartować umysł, naładować bateryjki i tak po prostu odpocząć od wszystkiego i wszystkich... już nie mogę się doczekać
Pokaż wszystkie (8) ›
 

santa-evita
 
oj tam oj tam. to chyba jedyne dobre podsumowanie tematu walentynkowego. nie wiem skąd się wzięło przekonanie, że właśnie tego dnia wszystko MUSI być wyjątkowe, romantyczne i w ogóle cudne. Rzeczywiście, to fajny pretekst żeby miło spędzić czas z ukochaną osobą.... ale czemu od razu robić z tego obowiązek? po co wymuszone kwiatki, czekoladki, misie i inne pierdółki, które ma się ochotę wrzucić w najciemniejsze odmęty szafy? przymus psuje wszystko. bądźmy bardziej spontaniczni i nie ulegajmy temu owczemu pędowi. amen.

heart.jpg
  • awatar Navrant.: zgadzam się z Tobą jak najbardziej.
  • awatar tobealive: piękne serducho z odcisków :P ale co do obowiązku to ja tak tego nie odbieram.. nikt nam przecież nie każe kupować serduszek czy innych pierdół. a że daje się kwiaty czy czekoladki to inna sprawa, bo to nie tylko w walentnki ;p
Pokaż wszystkie (2) ›
 

santa-evita
 
nie lubię szyć. Moje dłonie po prostu nie współpracują z igłą i nitką, a maszyny do szycia nie posiadam (to chyba dobrze, bo małą igłą można sobie zrobić małą krzywdę.... a z maszyną to już poważniejsza sprawa :P) Niemniej jednak wczoraj doznałam olśnienia, nagłej iluminacji i tak powstał super-wypasiony-pokrowiec-w-kształcie-spasionej-sowy.

sowa.JPG


(nie przyznam się ile razy przeklęłam i ile razy igła trafiła w palec... ehh.. dwie lewe ręce >.<)

DSC_0312.JPG

(wygląda tu na najedzoną, prawda? :P)

DSC_0315.JPG


no i taki mały prezent dla przyjaciółki:

DSC_0319.JPG


Do listy rzeczy, których nie lubię mogę spokojnie dopisać niedzielne wieczory. Przeraża mnie świadomość, że już za klika godzin będzie poniedziałek... nie pozostaje mi już nic więcej niż tylko życzyć miłych ostatnich 2 godzin weekendu. Byle przetrwać do następnego ;)
  • awatar tobealive: haha świetna ta sówka! bransoletka przepiękna, lubię takie delikatne "coś znaczące" pierdułki ;D
  • awatar Effy_002: zrobiłaś ją sama ? gdzie kupiłaś tą przywieszkę ? ; )
  • awatar Effy_002: o branosletkę mi chodzi ofc : D
Pokaż wszystkie (7) ›
 

santa-evita
 

Jakiś czas temu postanowiłam oczyścić naszą przestrzeń życiową ze zbędnych gratów. Zaczęłam od walającej się wszędzie biżuterii. nie jestem fanką organizerów w postaci wieszaczków-ekspozycji, zdecydowanie zależało mi na czymś bardziej dyskretnym i nie rzucającym się w oczy... w ten oto sposób powstał szafowy organizer ;)

(wersja przed)
DSC00217.jpg



(organizer zrobiony ze starej firanki i ramki pomalowanej korektorem z braku innej farby :P)
DSC00216.jpg


(a tu już w szafie :D w końcu wszystko na swoim miejscu)
DSC00219.jpg



DSC00220.jpg


TADA! :D
  • awatar Tusiaczkowy Robak: świetny pomysł :)
  • awatar kocie»♥«oko: rewelacja !!!! ja też nie jestem fanką powystawianej biżuterii więc zainwestowałam w kuferek :)
  • awatar diyblog: "i zycie staje sie lepsze.." hehe :) http://diyblog2.blogspot.com
Pokaż wszystkie (5) ›
 

santa-evita
 
udało się. przeżyłam :D sesja zaliczona, index zdany, zlecenia w pracy na bieżąco, więc jest dobrze - czas wrócić do świata żywych :D

Mój luby ostatnio dość poważnie mnie zaskoczył. J. jest typowym molem książkowym. Kiedy się do mnie wprowadził przytargał ze sobą olbrzymie kartony pełne książek.. z miesiąca na miesiąc robi się ich coraz więcej i powoli zaczyna nam brakować przestrzeni życiowej :P książki są absolutnie wszędzie, co ma swój urok, ale od czasu do czasu robi się potężny chaos... niemniej jednak, jak na prawdziwego mola książkowego przystało, J. lubi czytać w zasadzie zawsze i wszędzie. dlatego zaopatrzył się w masę różnych audiobooków i zamiast muzyki słucha książek [xD]

jak się okazało w tym zbiorze znalazła się cała seria powieści Grocholi... którą ostatnio nałogowo pochłania i się tego nie wstydzi! nawet powiedział mi, że jest dla mnie złym partnerem, bo nie robi czegoś tam, co robił bohater w "Nigdy w życiu". Po tym wyznaniu szczęka mi opadła :P Grochola wyprała mózg mojemu J... i sama nie wiem czy to źle czy dobrze :P


a ten pan absolutnie zawrócił mi w głowie ;) o ile oryginał piosenki przyprawia mnie o mdłości to ten cover jest genialny.
  • awatar Navrant.: woho, no to niezły trafił Ci się ten "luby". dzieci zamiast na muzyce zostaną wychowane na Grocholi.
  • awatar Be thin <3: z dietą tak sobie ;C szukam motywacji.. :D dlatego tu jestem :)
  • awatar tobealive: ja uwielbiam oryginał tej piosenki, ale pan równiez zachwyca :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

santa-evita
 
no i się doczekałam.
tak marudziłam, że bez presji czasu nie jestem w stanie niczego zrobić. presja - jest, kawa - jest.... czas się ogarnąć. co prawda sesja zaczyna się dopiero 30 stycznia, ale wszystkie zaliczenia mam w ciągu następnych 2 tygodni.. nie wspomnę już o pracy :D

a poza tym to chyba ciąży nade mną jakieś fatum. Piątek trzynastego jest dopiero jutro, a ja już zdążyłam zgubić indeks, potłuc się, rozwalić kolano i porwałać kurtkę. genialnie. jutro zamykam się w pokoju i nie wychylam czubka nosa. dobry plan.
  • awatar Navrant.: Ty masz 30 stycznia sesję, a ja ferie. lubię to. :3
  • awatar Santa Evita: @Scratched. ...BARDZO nie lubię :<
  • awatar Navrant.: dwa egzaminy to nie tak dużo. dasz radę, wierzę w Ciebie. (: dziękuję no i życzę Ci abyś szybko zdała wszystko i również miała wolne. patrząc z innej perspektywy, masz ode mnie lepiej.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

santa-evita
 
Wierzycie w astrologię, numerologię i horoskopy? Dla mnie zazwyczaj są bzdurą, na którą nie poświęcam czasu. Jednak jest jedna rzecz troszkę wytrącająca mnie z równowagi w tej kwestii.. Moja przyjaciółka (poznałam ją jeszcze w gimnazjum) urodziła się tego samego dnia i roku co ja i do tej pory odnajduję w jej charakterze i zachowaniach cechy, które ja również posiadam. Wiem, że można to wytłumaczyć w inny sposób, ale wersja astrologicznych klonów jest ciekawsza :P

no i właśnie z okazji naszych wspólnych urodzin przygotowałam G. mały upominek-niespodziankę (bo zazwyczaj nie robimy sobie prezentów z tej okazji). Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że spędziłam wczoraj cały wieczór pakując prezencik (zamiast zajmować się czymś pożytecznym)

a oto fotorelacja z zabiegów upiększających pudełka po rafaello, które miały sprawić, żeby nie wyglądało jak pudełko po rafaello :P


DSC00227.jpg


DSC00228.jpg


DSC00229.jpg


DSC00231.jpg


kwiatek zrobiony z materiałowej wstążki, "kokardka" z zeszytu do nut

DSC00233.jpg
Pokaż wszystkie (5) ›