udało się. przeżyłam

sesja zaliczona, index zdany, zlecenia w pracy na bieżąco, więc jest dobrze - czas wrócić do świata żywych
Mój luby ostatnio dość poważnie mnie zaskoczył. J. jest typowym molem książkowym. Kiedy się do mnie wprowadził przytargał ze sobą olbrzymie kartony pełne książek.. z miesiąca na miesiąc robi się ich coraz więcej i powoli zaczyna nam brakować przestrzeni życiowej

książki są absolutnie wszędzie, co ma swój urok, ale od czasu do czasu robi się potężny chaos... niemniej jednak, jak na prawdziwego mola książkowego przystało, J. lubi czytać w zasadzie zawsze i wszędzie. dlatego zaopatrzył się w masę różnych audiobooków i zamiast muzyki słucha książek [xD]
jak się okazało w tym zbiorze znalazła się cała seria powieści Grocholi... którą ostatnio nałogowo pochłania i się tego nie wstydzi! nawet powiedział mi, że jest dla mnie złym partnerem, bo nie robi czegoś tam, co robił bohater w "Nigdy w życiu". Po tym wyznaniu szczęka mi opadła

Grochola wyprała mózg mojemu J... i sama nie wiem czy to źle czy dobrze
a ten pan absolutnie zawrócił mi w głowie

o ile oryginał piosenki przyprawia mnie o mdłości to ten cover jest genialny.
-
tobealive:
-
Perkoz:
Pokaż wszystkie (2) ›